Niektóre treści zawarte na blogu mogą być nie właściwe dla młodego czytelnika.

niedziela, 6 kwietnia 2014

Rozdział IV

Przez większą chwile nikt nic nie mówił.To było bardzo dziwne,chociaż ja jako wielka gwiazda wiedziałam jak to jest być w centrum uwagi. Kiedy do wszystki doszeło o co chodzi,podeszli do nas przyjaciele Fede,a w tym Violetta.
- Fede! Wróciłeś!-Viola rzuciła się na szyje chłopaka.
-Hemhem..!- Wtrąciłam się niezadowolona z jej zachowania
-Cześć Violu odpowiedział nie zwracając uwagi na mnie - jak ja sie zawami stęskniłem !
Echh Fede - podśmiewywał się Maxi - myszę cię o coś zapytać
-Chcesz wiedzieć jak to jest być tak zławnym jak ja? - w Federco odezwał się egoizm
-Nie,nie!- odpowiedział chłopak- czemu przyszedłeś z Ludmiłą? 
Jak do tąd stałam za Fede,obserwując ich rozmowę,ale teraz miałam ochotę uciec jak najdalej! Już przymierzałam się do wyjścia,kiedy usłhszałam te słowa:
"Ja i Ludmiła jesteśmy razem"
Zrobiłam się czerwona,nie wirdziałam co robić! Uśmichnęłam się lekko do Fede,a potem znów stanęłam za nim i nic nie mówiłam.
Najwyraźniwj nikt nie spodziewał się takiej odpowiedzi.poniważ znów nastała chwila ciszy.
Łał,to fajnie - odezwali się wszyscy,jednak tak sarkastyczniee,jak się tylko da. 
Tą "fantastyczną rozmowę zakończył początek lekcji. Jako pierwsze mieliśmi zajęcia z Pablo. Wtedy wszysscy mogli przywitać się z Fede. Ja siedziałam styłu,ponieważ już zdążyłam się z nim przywitać,bardzo dokładnie pezywitać! Nie byłam zazdrosna tylko przeszkadzało mi jak inne dziwczyny zbliżał się do niego..
Potem były teniec,w którym oczywiście nie brałam udziału. Jeszcze inne lekcje,które zleciały mi wyłącznie na myśleniu o Fede.
Dzień miną szybko! W ogóle nie wiem po co chodzę do Studio skoro to ja jestem najlepsza!
-Ludmiła zaczekaj!- kiedy miałam już wychodzić,z usłyszam z końca kortarza ten piękny głos
-Federico! - na mojej twarzy od razu pojawł się uśmiech
-Już myślałem,że sobe poszłaś-obją mnie ramieniem - Myślę,że pozwolisz się odwieść do domu?
-Oczywiście- pocałowałam go w policzek
Ruszyliśmy w stronę parkingu. Chłopak ani na chwilę nie przestawał się uśmiechać,a jego białe zęby lśniły na słońcu. Przed wejściem do auta niespodziewanie dostałam od niego całusa! Strasznie się zarumieniłam,a on dalej się uśmiechał. 
Nigdy nie myślałam,że ktoś ( oprócz mnie samej oczywiście) może sprawić,że będę tak szczęśliwa! Nie będę myśleć o niczym innym niż ta osoba! 
Doszliśmy do samochodu. Fede pomógł mi wsiąść do środka,wygłupiając i rozśmieszając mnie przy tym. Uwielbiam go!
- Lu?-zapytal lekko speszony
-TaK?Cos się stało?-zdziwilam się
-Przepraszam,że powiedziałam przyjaciołom,że jesteśmy razem bez twojej zgody.Powinienem cię najpierw zapytać- i tu byl momencik,w którym jejgo słodki uśmiech znikną z twarzy.
-Fede..
-Ja wiem,źle zrobilem..
-Ale Fede!
-Ludmiła przepraszam-nie dał mi dojść do słowa- ja po prostu po tym co się stało,myślalem,że ty chce..
-Cicho! Ludmiła przemawai!- musialam mu jakoś przerwać,bo biedulek tak posmutniał- Fede ja chce być z tobą i chce żeby cały świat o tym widział! 
-I zasluguję na to by chodzić u boku Supernovej?- zaśmial się ze mnie.
-No wiesz..jakoś ujdziesz-zaczęlam sie śmiać razem z nim!
Dojechaliśmy. Zrobilo mi się trochę smutno,ponieważ to oznaczało pożegnanie z chłopakiem. Pocalowalam go w policzek,poczym mocno się przytuliliśmy. Spojrzal mu głęboko w oczy i powiedziałm:
"Federico,Kocham Cię!" 

1 komentarz:

Chętnie zapoznam się z waszymi opiniami :D